W trakcie trzech warsztatowych spotkań uczestnicy tworzyli niecodzienną poezję. I choć oferta – zgodnie z tytułem – skierowana była do leniwych, to chętnych i pracowitych osób nie brakowało. We wtorek 5 grudnia w Klubokawiarni Alternatywa 21 odbyło się podsumowanie wszystkich zajęć oraz wernisaż wystawy prac „leniwych” poetów.

Powstały między innymi niepowtarzalne zbiory haiku, generowane na tej samej zasadzie co Sto tysięcy miliardów wierszy Raymonda Queneau, poezja z odzysku (blackout poetry), tworzona na podstawie starych książek, czy też teksty przestrzenne, nawiązujące do estetyki liberatury.

Dlaczego akurat pomysł na wydarzenie Poezja zrób to sam. Warsztaty off-line. Wersja dla leniwych? Zdradza to Julita Paprotna, organizatorka i koordynatorka przedsięwzięcia:

 

Prace można było podziwiać w Alternatywie 21 we wtorek 5 grudnia i przy okazji porozmawiać z twórcami o tym, jak wyglądał proces twórczy, a także o tym, co chcieli wyrazić poprzez swoje eksperymentalne działania z materią słowa. Wśród takich prób znalazły się między innymi wiersze z odzysku, czyli teksty powstałe poprzez rozmyślne lub przypadkowe (zależnie od intencji autora) zamalowanie fragmentów strony wyrwanej z książki. Dzięki temu słowa, wyrwane (dosłownie i w przenośni) z ich pierwotnego kontekstu układały się w nowe konfiguracje i tworzyły nowe sensy. Dzięki temu nawet powieść milicyjna o wyraźnym wydźwięku politycznym (jak na czasy peerelu przystało) stawała się egzystencjalnym rozważaniem o losie człowieka i jego sytuacji w rzeczywistości. Nierzadko powstawały dzięki temu również dzieła wizualne, ponieważ każdy uczestnik warsztatów podszedł do techniki zamalowywania indywidualnie. To sprawiło, że struktura tekstu, ograniczona co prawda płaszczyzną strony książki, przeobrażała się w kształty, wzory, pejzaże lub pełne symboliki układy geometryczne.

Uczestnicy warsztatów nie kryli swojej satysfakcji z dokonań, a także radości, jaką przyniosły im te zajęcia.

– mówi Piotr Niepsuj.

Wśród powstałych prac znajdziemy wiele nowatorskich realizacji, wykorzystujących możliwości, jakie dają chociażby narzędzia plastyczne i działania przestrzenne. Bo warsztaty dotyczyły nie tylko gry słowem, ale również formą. I tak powstały dzieła zamknięte w pojemnikach, pudełkach, rozwieszone na sznurkach, będące rozbudowanymi instalacjami, również wykorzystujące światło, interakcję z użytkownikiem i dwuznaczność przedstawianych treści. Była to więc niesamowita okazja do spróbowania czegoś nowego.

– tłumaczy Bartosz Szczeciński.

Warsztaty stały się inspirujące dla wszystkich uczestników. Przyczyniły się do pobudzenia ich pomysłowości i rozwinięcia zdolności manualnych. Od razu właściwie pojawiły pytania o to, kiedy odbędzie się kolejna edycja. Trzymamy więc kciuki, aby odbyły się jak najszybciej.

– dodaje Magdalena Gospodarek.

Warsztaty odbywały się pod patronatem medialnym wortalu czeKultura.pl

fot. Marcin Szczygieł