Kolejny koncert w ramach częstochowskiego festiwalu jazzowego JAZZtochowa odbył się pod znakiem NSI Quartet. W sobotę 14 listopada w Ośrodku Promocji Kultury “Gaude Mater” można było usłyszeć czwórkę utalentowanych młodych ludzi. A mianowicie: Cypriana Baszyńskiego (trąbka), Bartka Prucnala (saksofon), Maxa Muchę (kontrabas) i Dawida Fortunę (perkusja). Zespół dał wspaniały, pełen energii koncert. Komentarze publiczności po występie mówią same za siebie: warto było.


NSI Quartet wykonał większość utworów ze swojej debiutanckiej płyty Introducing, jednakże pojawiły się też kompozycje z nowego materiału, którego – jak powiedział potem Cyprian Baszyński – będzie można posłuchać już na początku przyszłego roku. Zespół planuje bowiem wydanie drugiego krążka. Z naszych informacji wynika też, że jest na co czekać. Grupa planuje rozszerzyć instrumentarium i podjąć współpracę z zagranicznymi sławami muzyki jazzowej.

Co do samego koncertu. Czwórka jazzmanów zaczęła żywiołowo, bez niepotrzebnego nudzenia publiczności, która zebrała się w kameralnym gronie. Jak wspomniał na wstępie dyrektor OPK, Tadeusz Piersiak, takie okoliczności powinny sprzyjać odbiorowi muzyki kwartetu. I w rzeczywistości tak było. Grupa przekazywała dużo energii. Trudno było usiedzieć spokojnie.

Baszyński i Prucnal często zmieniali się na scenie. To znaczy, że poza wspólnymi partiami grali samodzielnie lub prowadzili grę w towarzystwie kontrabasu i perkusji. Choć trzeba przyznać, że każdy z muzyków miał też moment tylko dla siebie. Miło było patrzeć, jak wkładają w to samych siebie. Ich ekspresja, mimika twarzy, zachowanie na scenie wspaniale komponowały się z muzyką. Fortuna grał na tyle żywiołowo, że części perkusji wyrywały się spod jego kontroli, lądując na scenie. Mucha zdawał się przebywać w muzycznej ekstazie ze swoim kontrabasem. Baszyński i Prucnal potrafili wyciągać takie dźwięki, że długo po koncercie zostawały w człowieku. Aż chciało się więcej. Nawet po gorących brawach i bisie.

nsi-q-2