Częstochowa. Miejska Biblioteka Publiczna im. dr. Władysława Biegańskiego. Działa w naszym mieście od sierpnia 1917, czyli już za kilka miesięcy będzie obchodzić sto lat! Pierwotnie mieściła się przy ul. Teatralnej (obecnie ul. Kościuszki). Przechodziła różne koleje losu. Po wojnie władze miasta przekazały dla jej potrzeb piętro w kamienicy przy Alei NMP 22. Biblioteka rozrastała się. W 1968 roku po przekazaniu całego budynku, rozpoczęto jego przebudowę. Uroczyste otwarcie odbyło się sześć lat później.

Bibliotekę zaprojektował częstochowski architekt, Bogdan Jezierski. Mimo upływu kilkudziesięciu lat, budynek nic się nie zestarzał. To wciąż nowoczesna architektura. Prosta, ale bogata tektonika elewacji, naturalne, szlachetne materiały (kamień, drewno), stonowana kolorystyka. Pięknie wpisał się w pierzeję pośród zabytkowych kamienic.

Nad parterem rozciągnięty na całą szerokość budynku wita nas elegancki napis: MIEJSKA BIBLIOTEKA PUBLICZNA. Litery z czarnego metalu. Antykwa z szeryfami na końcach, kształty jak negatyw liter wykuwanych w kamieniu. Swego czasu, w związku z utworzeniem województwa częstochowskiego, Bibliotekę Miejską połączono z Biblioteką Powiatową i przekształcono w Wojewódzką. Planowano zmienić napis na WOJEWÓDZKA, ale Bogdan Jezierski nie zgodził się i cierpliwie tłumaczył. Napis został. Dzięki temu uniknęliśmy potrzeby ponownej zmiany.

Elewacja frontowa, fot. Hubert Wąsek

Podczas przeprowadzonego remontu budynek zachował drewniane okna na fasadzie frontowej. Tylko piaskowiec szydłowiecki, którym obłożony jest parter, przy czyszczeniu swoją stracił trochę swoją fakturę. Poziome wąskie kamienne listwy były głęboko nacinane i ułożone z odpowiednimi odstępami, by południowe słońce mogło wydobyć plastykę elewacji.

A na kamieniarce architekt się znał. Przygoda z kamieniem rozpoczęła się już na początku drogi twórczej, gdy współpracował w Warszawie przy projektach m.in. Gmachów Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego i Resortów Gospodarczych (pawilon IV, V i VI) oraz Gmachu Ministerstwa Finansów. To tam zrodziła się miłość do naturalnych materiałów: kamienia i drewna.

Pojawiają się one również we wnętrzach budynku. Na posadzce parteru znajduje się marmur Biała Marianna. Cięty równolegle do smug, daje deseń chmurowy, a prostopadle – ornament pasiasty. W czytelniach króluje drewno. Architekt zaprojektował także wszystkie meble.

Łamacze światła

W Warszawie Bogdan Jezierski pracował u Marka Leykama. Budynki projektowane przez tego architekta nazywano żyletkowcami. Najbardziej znany to Powszechny Dom Towarowy w Poznaniu (1948-1954), tzw. Okrąglak i sąsiadujący z nim biurowy Kwadraciak. Żyletki to chroniące przed słońcem pionowe elementy pomiędzy oknami. Smukłe, tworzą dynamiczny, rytmiczny układ. Pionowe lub poziome łamacze światła, zwane także brise soleil były często stosowane przez Le Corbusiera. Charakter południowej, frontowej elewacji naszej biblioteki także tworzy rytm żyletek. Piękny przepływ idei.

Trzykondygnacyjny gmach główny odtwarza obrys dawnej kamienicy. Od strony ulicy zlokalizowane zostały czytelnie, które od południowego słońca i gwaru ulicy chronią właśnie brise soleil. Biblioteka to także magazyny książek. Zostały zlokalizowane na sześciu kondygnacjach, niższych niż te dla użytkowników (wysokości ok. 2,2 m), od piwnicy aż po poddasze. Widać to dobrze od strony podwórza – liczne kwadratowe okienka. Z powodu różnicy poziomów powstały charakterystyczne schodki w czytelniach.

Na ścianach parteru i nad szatnią: sgraffito znanego częstochowskiego artysty – Stanisława Łyszczarza. Wielkie czarne hieroglify na czerwonym tle. Co jest w nich zapisane, to jedna z częstochowskich zagadek…

Piaskowiec szydłowiecki na elewacji, fot. Hubert Wąsek

Bogdan Jezierski nie mieszka już w Częstochowie. Wyprowadził się w Bieszczady. Wybierałem się tam od dłuższego czasu i wreszcie się udało. Odwiedziliśmy go ze znajomymi w listopadzie zeszłego roku. Po obowiązkowym zbłądzeniu na końcu cywilizacji, zaskoczył nas pierwszy śnieg. Dużo śniegu. Cisza, spokój, drewniany dom (zaprojektowany oczywiście przez samego architekta), ogień w kominku, ciepła herbata, śliwowica, calvados… Rozmowy: Dyplom u Bohdana Lacherta, Warszawa, Opole, Częstochowa, Magdeburg… Rozmowy długo w noc i na drugi dzień od rana. Niedziela i wizyta w zaprojektowanym w miejscowości obok drewnianym kościółku.

Inne ciekawe realizacje Bogdana Jezierskiego w Częstochowie to kamienna dzwonnica na betonowych nogach oraz betonowe ogrodzenie ze śladami deskowania i pięknej fakturze przy kościele p.w. Nawiedzenia NMP w Częstochowie, czy nieistniejący już Owocowy Cocktail Bar w Alejach (projekt nagrodzony Honorowym Wyróżnieniem Stowarzyszenia Architektów Polskich SARP na Regionalnym Przeglądzie Architektury w Katowicach w 1971 roku).

Jedna z metalowych liter, fot. Hubert Wąsek

Druga biblioteka

W wakacyjnym numerze miesięcznika „Architektura” (lipiec-sierpień 1976) zostało zaprezentowanych 49 projektów i realizacji z każdego województwa. Redakcja podjęła „próbę architektonicznego reportażu z Polski lat siedemdziesiątych”. Pisał o tym Filip Springer w swojej książce Miasto Archipelag. Gdy pytał mnie o budynek z Częstochowy – Wyższą Szkołę Pedagogiczną, zaprojektowaną przez Bogdana Jezierskiego, nie zgadzały mi się daty (została przecież ukończona ładnych parę lat wcześniej, w latach 1966-1969). Gdy w końcu archiwalny numer „Architektury” wpadł mi w ręce, wszystko się wyjaśniło.

W artykule prezentowany był projekt planowanej rozbudowy naszej WSP, który zobaczyłem po raz pierwszy. Rysunki pokazują, obok istniejących budynków, połączony za pomocą łączników, projektowany nowy zespół. W jednym z budynków sale wykładowe i aula. W szesnastokondygnacyjnym wieżowcu sale ćwiczeń, laboratoria, pracownie, a na dachu kawiarnia z tarasem widokowym. W skład zespołu weszły także: stołówka, wielopoziomowy parking na rzucie koła oraz… biblioteka wydziałowa. Założenie nie zostało zrealizowane. A kilka stron dalej znalazła się realizacja reprezentująca województwo piotrkowskie – zespół gmachów Wyższej Szkoły Pedagogicznej (1969-1973) w Piotrkowie Trybunalskim, autorstwa Bogdana Jezierskiego.

Podczas pisania, powracają słowa architekta: „Staram się, aby realizacja była lepsza od projektu. Warunkiem tego jest należyta, dobra współpraca z inwestorem, wzajemna lojalność. Jest bardzo ważne, aby inwestor rozumiał sens pracy architekta”.

Jeszcze raz, na zakończenie, przypominam o zbliżających się urodzinach Biblioteki.

Hubert Wąsek
fot. Hubert Wąsek

Hubert Wąsek – architekt, miłośnik architektury powojennego modernizmu w Częstochowie, autor strony na FB: Częstochowa.45-89, prezes częstochowskiego Oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich SARP. Kontakt:  pa@hubertwasek.com

Na podstawie:
1. „Gazeta Częstochowska” 2/1974 i 3/1974.
2. Bohdan Garliński, Architektura Polska 1950-1951, Państwowe Wydawnictwa Techniczne, Warszawa 1953.
3. Tadeusz Barucki, Architekci polscy o architekturze. 1909-2009, Salix Alba, Warszawa 2009.
5. „Architektura” nr 7-8 (344-345) lipiec-sierpień 1976.
6. Henryk Walendowski, Biała Marianna. Minimonografie polskich kamieni budowlanych, „Nowy Kamieniarz” nr 6/2007.
7. „Biblioteka. Rys historyczny”.
8. Tomasz Haładyj, Architektura Częstochowy: Biblioteka miejska, „Gazeta Wyborcza” 2001.03.22.