Co łączy Świteziankę i Cyklopa? Nie tylko to, że są postaciami fikcyjnymi, lecz przede wszystkim fakt, że można je spotkać i zobaczyć w Częstochowie. Oba murale zostały bowiem namalowane na ścianach częstochowskich budynków i przez to urozmaicają miejską architekturę. Oba też zostały odsłonięte w sierpniu 2014 roku.

Słowiańska Świtezianka w Częstochowie

O Świteziance można powiedzieć „lalka jak malowana”. I rzeczywiście jest naprawdę piękną kobietą. Wizerunku postaci ze ściany użyczyła modelka Ewa Kępys. A wszystko za sprawą fotografii autorstwa Joanny Kustry. Zdjęcie wpadło w oko twórcy muralu, czyli Michałowi Błachowi i stąd wziął się pierwowzór.

Na propozycję realizacji przedsięwzięcia ze strony autora Śródmiejska Spółdzielnia Mieszkaniowa zareagowała bardzo pozytywnie. Dzięki Spółdzielni Błach mógł swobodnie pracować, znalazł się także sponsor, który zakupił farby do wykonania muralu.

Koncepcja i tytuł nawiązują z kolei do nazwy osiedla, czyli Trzech Wieszczów. Błach wyznał, że każdemu z poetów planuje w przyszłości przeznaczyć jedno ścienne dzieło:

– To jest osiedle Trzech Wieszczów, więc chciałbym każdemu z nich, Mickiewiczowi, Słowackiemu, Krasińskiemu, poświęcić chociaż jeden mural. Zacząłem od Mickiewicza. Ze Słowackiego wybrałby motyw z Balladyny, a z Krasińskiego pewnie coś z Irydiona – tłumaczy artysta.

Skąd jednak akurat Świtezianka? Częstochowski twórca przyznał, że jego pierwszym zamysłem był motyw z Dziadów Adama Mickiewicza. Ostatecznie wspólnie ze Spółdzielnią zdecydował o przedstawieniu zjawiskowej Świtezianki, gdyż uznano, że scena z dramatu Wieszcza mogłaby nie spotkać się z taką przychylnością mieszkańców.

I plan się powiódł. Świtezianka to realistyczny portret młodej kobiety w słowiańskiej stylizacji. Piękne rysy twarzy przyciągają uwagę, a mieszkańcy są zachwyceni muralem i podziwiają go z uznaniem zarówno dla artysty, jak i modelki. Jest to bardzo wyrazista ściana częstochowskiego bloku ul. Goszczyńskiego 4. Mural jest dobrze widoczny nie tylko dla mieszkańców osiedla, ale również dla przechodniów i kierowców poruszających się Aleją Bohaterów Monte Cassino.

Gdzie jeszcze możemy podziwiać dzieła tego artysty? W Częstochowie jest kilka miejsc, między innymi przy podwórzu Teatru im. Adama Mickiewicza, na którym widnieją portrety aktorów częstochowskiego teatru, na ścianach bloków Spółdzielni Nasza Praca przy al. Armii Krajowej, czy też na ścianach w Galerii Jurajskiej jak i w Zespole Szkół Mechaniczno-Elektrycznych.

Zainteresowani mogą także szukać na ulicach Dąbrowskiego, Sobieskiego, Jasnogórskiej, czy na rogu ulic Waszyngtona i Jaracza. Poza Częstochową warto wybrać się do Kłomnic i poszukać ścian zewnętrznych sali gimnastycznej tamtejszej szkoły.

Michał Błach, rocznik ’82, maluje graffiti od 1997 roku. Poza wyżej wymienionymi, ostatnio stworzył także mural w ramach Nocy Kulturalnej, który można oglądać przy ulicy Okrzei w dzielnicy Raków. Więcej informacji na temat samego artysty i jego pozostałych realizacji, można znaleźć na stronie internetowej.

Oko Cyklopa wpatrzone w Aleje

Z kolei Oko Cyklopa przedstawia inny styl niż Świtezianka. Wyróżnia się abstrakcyjną formą i sprawia, że jedna z bram w Alejach jest jedną z najciekawszych w Częstochowie. Jackowi Sztuce, częstochowskiemu artyście nie zabrakło fantazji. Obecnie w bramie pod adresem Al. NMP 65 patrzy na nas z sufitu dwoje oczu. Jedno z typowego dla twarzy miejsca, drugie z… otwartych czerwonych ust! Bramę obejmują zaś ręce, znajdujące się na bocznych ścianach. Wszystkie zostały zatrzymane w dynamicznych gestach np. popychania drzwi od klatki schodowej, czy pstryknięcia w skrzynkę elektryczną.

Główny element muralu, czyli rudowłosą damę, Sztuka uchwycił w chwili posyłania pocałunku. Górna część jej twarzy jest typowa dla cyklopa – jedna brew i oko otoczone długimi, gęstymi rzęsami. Sufit zdobi jeszcze jeden fragment twarzy, tym razem jednak same usta, z których spogląda na nas błękitne oko. Pozostałe elementy muralu łączą się niczym promienie raz linie proste, raz splątane włosy kobiety-cyklopa. W przypadku tego dzieła, dosłownie jak w haśle akcji, w ramach której powstało malowidło, „dzieje się”. Na pewno nie można przejść obok tej bramy, nie podnosząc głowy w górę.

O koncepcji muralu Jacek Sztuka opowiadał w następujący sposób: „Chodzi o wprowadzenie widza w nową przestrzeń z wykorzystaniem ścian, sufitu oraz na przykład skrzynki telekomunikacyjnej czy wentylatora. Zadbam o organiczną całość i zwięzłość malunku, szanując zastaną rzeczywistość. Wybrałem Oko Cyklopa, bo zależało mi na sile wyrazu, na pewnym zaburzeniu symetrii twarzy, jak również na nawiązaniu do mitologii antycznej, która wydaje się wieczna. Przy okazji mogę się wyżyć, bo w tym przypadku liczy się wielkość gestu”.

Oficjalna premiera dzieła artysty miała miejsce 4 sierpnia 2014 roku. Mural powstał w ramach akcji „Aleje – tu się dzieje”. Odsłonięcie odbyło się w także w nietypowych okolicznościach, ponieważ w muzycznym rytmie, o który zadbało trio w składzie: Anna Andrzejewska (wokal), Michał Rorat (piano) oraz sam twórca, Jacek Sztuka, grający na harmonijce ustnej.

Cykl Częstochowskie murale odkrywa ścienne malowidła w Częstochowie. Wcześniej pisaliśmy o Wieży Babel. A które murale najbardziej przypadły Wam do gustu? O których chcielibyście dowiedzieć się więcej i poczytać następnym razem? Możecie pisać na adres: kontakt@czekultura.pl

Magdalena Gospodarek

fot. Marcin Szczygieł